Zwycięstwa Bruk Betu i Korony, remis Górnika z Sandecją

Za nami pierwsze 3 mecze 29. kolejki LOTTO Ekstraklasy, Górnik Zabrze zremisował z Sandecją Nowy Sącz 2:2, Bruk Bet Termalica Nieciecza pokonała Cracovie 2:0, a Korona Kielce zwyciężyła z Lechią Gdańsk 1:0.

Od początku meczu przewagę miał Górnik, który już w 7. minucie mógł wyjść na prowadzenie, strzał Damiana Kądziora z dystansu był, jednak bardzo niecelny. Swoją okazję do zdobycia bramki miała także Sandecja, Patrik Mráz dośrodkował z rzutu rożnego, a piłka po uderzeniu Aleksandayra Kolewa, przeleciała tuż obok bramki. Gospodarzom w końcu udało się skierować piłkę do siatki, ale Igor Angulo zdobył bramkę ręką i po analizie VAR gol został anulowany. Angulo mógł zdobyć prawidłowego gola po podaniu Łukasza Wolsztyńskiego, ale minimalnie chybił. Do przerwy Górnik remisował bezbramkowo z Sandecją.

W 57. minucie dosyć niespodziewanie na prowadzenie wyszła Sandecja. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Pawło Ksionz, a piętą do siatki trafił Wojciech Trochim. Górnik po stracie bramki całkowicie przejął kontrolę i udało im się wyrównać. Alexandru Benga w polu karnym popchnął Daniego Suáreza i sędzia Szymon Marciniak wskazał na jedenastkę. Do piłki ustawionej wprost do bramki Michała Gliwy podszedł Angulo i pewnie trafił do siatki bramkarza Sandecji. Chwilę później było już 2:1. Damian Kądzior dośrodkował z rzutu rożnego, jeden z obrońców Sandecji wybił piłkę, dopadł do niej Suárez i strzałem z pierwszej piłki zdobył gola. Podopieczni Marcina Brosza długo nie cieszyli się z prowadzenia. Jakub Bartosz posłał piłkę po ziemi w szesnastkę, a tam świetnym strzałem Kolew pokonał Pawłowskiego. Ostatecznie Górnik zremisował z Sandecją 2:2

Górnik Zabrze – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (0:0)

Angulo (k) 76′ , Suarez 79′ – Trochim 57′, Kolew 82′

 

 

W drugim sobotnim meczu  Bruk Bet Termalica pokonała Cracovię 2:0. Pierwszą bramkę dla Niecieczan po świetnej indywidualnej akcji zdobył Szymon Pawłowski. W końcówce meczu prowadzenie podwyższył Samuel Štefánik, który pokonał Michala Peškoviča w sytuacji sam na sam.

Bruk Bet Termalica Nieciecza – Cracovia 2:0 (0:0)

Pawłowski 78′, Štefánik 90+1′

 

W pierwszych minutach meczu na boisku widzieliśmy więcej walki o piłkę, niż składnych akcji. Pierwszy groźny strzał zobaczyliśmy w 13. minucie. Patryk Lipski dośrodkował w pole karne, tam jeden z obrońców Korony wybił piłkę przed pole karne, a tam dopadł do niej Filip Mladenović, ale uderzył wysoko nad bramką. Chwilę później gospodarze wyszli na prowadzenie. Marcin Cebula minął kilku graczy Lechii, dograł w pole karne do Gorana Cvijanovića, a Słoweniec pewnie umieścił piłkę pod poprzeczką. Blisko bramki na 2:0 było po uderzeniu Jakuba Żubrowskiego z rzutu wolnego, z którym jednak dobrze poradził sobie Dušan Kuciak. Korona miała kolejną świetną sytuację do podwyższenia prowadzenie, bo Flávio Paixão zagrał ręką w  polu karnym i sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Cvijanović, ale jego strzał obronił Kuciak, lecz zdaniem Tomasza Kwiatkowskiego bramkarz Lechii wyszedł poza linie przed strzałem i jedenastka była powtórzona, ponownie do futbolówki podszedł Cvijanović, ale teraz fatalnie przestrzelił. Po 45 minutach Korona prowadziła z Lechią 1:0.

Na początku drugiej połowy podopieczni Gino Lettierego mogli podwyższyć prowadzenie, lecz Oliver Petrak strzelił z dystansu bardzo niecelnie. Później widzieliśmy głównie rozgrywanie piłki, albo niedokładne podania, a groźnych strzałów brak. Dobre uderzenie zobaczyliśmy w 85. minucie, z półwoleja strzelił Jakub Żubrowski, ale ten strzał dobrze odbił Kuciak. Chwilę później kolejną okazję miała Korona. Nika Kaczarawa świetnie zagrał do Zlatko Janjića, ten wyszedł sam na sam z Kuciakiem, ale trafił prosto w bramkarza gości. Ostatecznie Korona Kielce pokonała Lechię Gdańsk 1:0.

Korona Kielce – Lechia Gdańsk 1:0 (1:0)

Goran Cvijanović 17′

Post Author: Krzysztof Gajdur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *