Tour de France 2018: Peter Sagan Show!

Piąty etap wpadł w ręce Petera Sagana, który nie dał najmniejszych szans rywalom podczas finiszu na krótkim podjeździe. Liderem wyścigu pozostał Greg van Avermaet.

 

Długi, ponad 200-kilometrowy etap z Lorient do Quimper był pierwszym zderzeniem kolarzy z nieco trudniejszymi odcinkami podczas tegorocznej edycji Tour de France. Trasa zawierałą wiele krótkich, lecz treściwych podjazdów, w tym finałowy, obfitujący w wiele emocji.

 

Ucieczka dnia była większa niż w ostatnich dniach. Aż siedmiu kolarzy zawierała grupka prowadząca. Byli tam: Sylvain Chavanel, Lilian Calmejane (obaj Direct Energie), Elie Gesbert (Fortuneo-Samsic), Nicholas Edet (Cofidis), Julien Vermote (Dimension Data), Jasper De Buyst (Lotto Soudal) i Toms Skujins (Trek-Segafredo).

 

Ponownie długo na prowadzeniu utrzymywał się samotnie Chavanel, choć tym razem było to zamierzone działanie, w celu zdobycia koszulki lidera klasyfikacji górskiej. Dopiero po około 40 kilometrach dołączyli do niego Edet, Calmejane i Skujins. Akcja była jednak kontrolowana przez zespół BMC, który znacznie przyspieszył pod koniec i dopadł uciekinierów przed końcem etapu.

 

Wówczas doszło do niespodziewanego ataku Reina Taramaae z Direct Energie. Estończyk wypracował sobie względnie dużą przewagę, ale nie dał rady dowieźć tego do mety.

 

Meta na podjeździe była główną atrakcją dzisiejszego powodu. Nie bez powodu, gdyż walka była niezwykle zacięta. Trzysta metrów przed linią mety odważnie ruszył Philipe Gilbert. Chwilę potem wyprzedziili go Peter Sagan i Sonny Colbrelli. Ostatecznie to trzykrotny mistrz świata miał więcej siły na ostatnich metrach i jako pierwszy pokonał metę.

 

Wyniki piątego etapu:
1. Peter Sagna (Bora-Hansgrohe)
2. Sonny Colbrelli (Bahrain-Merida)
3. Philippe Gilbert (Quick-Step Floors)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *