Siatkarski horror na inaugurację! Udany powrót siatkówki do Kalisza

W pierwszej kolejce spotkań siatkarskiej Orlen Ligi powracający do elity Energa MKS Kalisz pokonuje BKS Profi Credit Bielsko Biała 3:2. Forma Kaliszanek przed sezonem była wielką zagadką. Dziś jednak przy wspaniałym dopingu swoich kibiców zaprezentowały się naprawdę dobrze. Spotkanie było bardzo wyrównane jednak w tie-braku minimalnie lepsze okazały się gospodynie.

Kibice z Kalisza na powrót do siatkarskiej elity czekali długo bo aż 9 lat. Po powrocie z siatkarskiego niebytu na inaugurację przyszło im się zmierzyć z odwiecznym rywalem z Bielska. Było to szczególne spotkanie dla trenera Kaliskich siatkarek, ponieważ Mariusz Wiktorowicz największe sukcesy odnosił właśnie z drużyną z Bielska Białej.

Spotkanie świetnie rozpoczęły gospodynie tego spotkania. Przy wypełnionej po brzegi Kaliskiej Arenie szybko odskoczyły na kilko punktową przewagę. Siatkarkom z bielska szybko udało się nawiązać kontakt punktowy i na drugą przerwę techniczną oba zespoły przy wyniku 16:13 dla gospodyń. Kaliszankom udało się utrzymać  przewagę do końca pierwszej partii.  Siatkarki z Kalisza imponowały dobrym przyjęciem co pozwoliło Adriannie Budzoń  na swobodne rozegranie. Wynik pierwszej partii 25:21

Drugie set ponownie świetnie rozpoczęły siatkarki beniaminka z Kalisza. Po ataku Szwedki Lazić gospodynie pewnie prowadziły 8:3 na pierwszej przerwie technicznej. Koncertową grę podopieczne Mariusza Wiktorowicza kontynuowały również w dalszej części seta rozbijając przeciwniczki dobrą zagrywką i skutecznym atakiem. Ostatecznie MKS Kalisz gromi w drugiej partii BKS Bielsko Biała 25:13.

Trzeci set to odwrócenie ról na parkiecie. Podopieczne Mariusza Wiktorowicza wyraźnie obniżyły loty w tej partii, dając rywalkom odskoczyć na dużą przewagę. Ostatecznie Profi Credit BKS Bielsko Biała pewnie wygrywa trzecią osłonę spotkania 25;15.

Czwarty set to wyrównana walka z obu stron. Minimalną przewagę na początku partii miały Kaliszanki(8:6). Po świetnym bloku na Różańskiej gospodynie prowadziły 15:12. Siatkarki z Bielska nie zamierzały jednak odpuścić, szybko doprowadzając do wyrównania. Wynik punkt za punkt gwarantował emocjonującą  końcówkę czwartego seta. Siatkarki z Kalisza świetnie grały  blokiem w tej części seta. Wyróżniającą postacią w tym elemencie w ekipie Mariusza Wiktorowicza była środkowa Ewelina Janicka. Sytuacja w samej końcówce zmieniła się jak w kalejdoskopie. Raz piłkę meczową miały gospodynie by za chwilę bronić piłki setowej. Więcej zimnej krwi zachowały jednak siatkarki z Bielska doprowadzając do piątego seta. Wynik najbardziej wyrównanej seta w tym spotkaniu 29:27 dla gości .

Decydującą partię lepiej zaczęły gospodynie. Po bezpośrednim punkcie z zagrywki Serbki Ljubicy Kecman Kaliszanki prowadziły 3:0. Bielszczanki błyskawicznie odrobiły straty i po punkcie z zagrywki Jagodzińskiej był remis 3:3. Zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu siatkarek z południa polski 8:6. Siatkarki MKS starały się robić wszystko by wygrać to spotkanie. Jednak po błędach w ataku  Rebecki Lazić przyjezdne prowadziły już 12:9, ale wtedy o dwa punkty dla kaliszanek zadbały Kecman i Strózik. Blok drugiej z nich dał Kaliszankom remis 13:13, a chwilę poźniej Różański posłała piłkę w aut, dając pierwsze zwycięstwo siatkarkom Energi MKS Kalisz.

 

 

Post Author: Kuba Węckowski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *