Roma walczyła, ale nie dała rady awansować, Liverpool w finale Ligi Mistrzów

Piłkarze Romy pokonali Liverpool 4:2 w rewanżowym półfinale Ligi Mistrzów, to jednak było za mało, bo w pierwszym meczu Liverpool wygrał 5:2 i awansował do finału Champions League.

Liverpool w pierwszym meczu wypracował sobie trzybramkową przewagę, wygrywając u siebie z Romą 5:2. Rzymianie jednak pokazali, że potrafią odrabiać takie wyniki, gdzie najpierw przegrali w Barcelonie z Dumą Katalonii 1:4, ale udało im się wygrać 3:0 u siebie i awansować do półfinału.

Od pierwszego gwizdka Roma rzuciła się do ataku i już w 1. minucie oddała pierwszy strzał, Edin Džeko  jednak znacznie chybił. Goście pokazali jak wykorzystywać pierwsze sytuację. Radja Nainggolan fatalnie zagrał piłkę w stronę obrony swojej drużyny, przejął ją Roberto Firmino, podał do Sadio Mané, a ten nie zmarnował stuprocentowej okazji. Roma jednak się nie poddała i udało im się wyrównać, choć można powiedzieć, że to Liverpool strzelił za nich, Dejan Lovren trafił piłką Jamesa Milnera, a ona niefortunnie wpadła do bramki Lorisa Kariusa. Niestety dla kibiców Romy, ich drużyna w 26. minucie znowu straciła bramkę. The Reds dośrodkowali z prawej strony z rzutu rożnego, jeden z obrońców Rzymian podbił piłkę, Alisson niepewnie do niej wyszedł, uprzedził go Georginio Wijnaldum i wpakował ją do siatki. Roma była  blisko wyrównania, gdy Stephan El Shaarawy uderzył z dystansu, ale piłka trafiła w słupek. Do przerwy Liverpool prowadził w Rzymie 2:1 i stawiał kolejne kroki do finału.

Pierwsze minuty drugiej połowy okazały się dobre dla gospodarzy, którym udało się doprowadzić do remisu w 52. minucie. Karius odbił piłkę po strzale El Sharaawy’ego, dopadł do niej Džeko i skierował ją do siatki. Mieliśmy, także sporą kontrowersję, Trent Alexander Arnold zagrał ewidentnie ręką w polu karnym, ale sędzia Damir Skomina nie podyktował jedenastki. Roma nadal walczyła, ale Karius był dziś bardzo dobrze dysponowany, przykładem tego może być interwencja po strzale Džeko. W końcu jednak puścił bramkę, fenomenalnym strzałem z dystansu popisał się Nainggolan. W 94. minucie Roma dostała rzut karny, którego wykorzystał Nainggolan, ale to było za późno, by wyeliminować Liverpool i to The Reds zagrają w finale.

As Roma – Liverpool 4:2 (1:2)

James Milner (s) 15′, Edin Džeko 52′, Radja Nainggolan 86′, 90+4 (k)  – Sadio Mané 9′ – Georginio Wijnaldum 25′

Roma: Alisson – Alessandro Florenzi, Kostas Manolas, Federico Fazio, Aleksandar Kolarov – Lorenzo Pellegrini (Cengiz Ünder 53′), Daniele De Rossi(Maxime Gonalons 69′), Radja Nainggolan – Patrick Schick, Stephan El Shaarawy (Mirko Antonucci 75′), Edin Džeko

Liverpool: Loris Karius – Trent Alexander Arnold (Nathaniel Clyne 90+2′), Virgil Van Dijk, Dejan Lovren, Andrew Robertson – Georginio Wijnaldum, Jordan Henderson, James Milner – Mohamed Salah, Sadio Mané (Ragnar Klavan 83′), Roberto Firmino (Dominic Solanke 87′)

Pierwszy mecz: 2:5

Awans: Liverpool

Żółte kartki: Alessandro Florenzi, Kostas Manolas – Dejan Lovren, Andrew Robertson, Dominic Solanke

Sędzia: Damir Skomina

Post Author: Krzysztof Gajdur

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *