Rewanż Houston, ale się dzieje!

Po wysokiej porażce w pierwszym spotkaniu koszykarze Houston powrócili w wielkim stylu i zwyciężyli z Golden State Warriors 127:105, nie dając rywalom żadnych szans.

Koszykarze Rockets zagrali niesamowite spotkanie i nie udowodnili, że mimo porażki w 1 starciu ciągle mogą wygrać serię. Przewagę nad GSW Rakiety wypracowały sobie już w 1 połowie spotkania. Na wysoki wynik po pierwszych dwóch kwartach przełożenie miała niesamowita skuteczność za 3 punkty. Koszykarze Houston w pierwszych 24 minutach gry trafili aż 10 razy za trzy punkty.

W porównaniu do pierwszego spotkania tym razem świetnie spisał się PJ Tucker, który trafił 5 trójek i uzyskał 22 punkty, ustanawiając swój rekord kariery w fazie play-off. Na pochwałę w drużynie Houston zasługuje niemalże każdy. Trevor Ariza zdobył 19 punktów, Chris Paul 16, Eric Gordon 27, a James Harden po raz kolejny udowodnił klasę zdobywając  27 punktów. Rocekts zagrali tak niesamowicie w ofensywie, że nawet na chwilę nie dali rywalom zbliżyć się do siebie, powiększając przewagę systematyczni przez całe spotkanie.

Dużo gorzej niż w pierwszym spotkaniu zagrali koszykarze Warriors. Klasę zachował jedynie Kevin Durant, dzięki któremu Warriors nie zostali zrównani z ziemią. Durant zdobył 38 punktów, jednakże koledzy z drużyny nie pomogli mu w walce z Houston. Stephen Curry nie radził sobie zarówno w ofensywie, jak i w obronie zdobywając zaledwie 16 punktów, co jest wynikiem bardzo przeciętnym jak na lidera zespołu. Currego za występ nie można ganić jednak tak bardzo jak Klaya Thompsona, który zdobył jedynie 8 punktów, dwa oczka mniej zaliczył Draymond Green.

Zdjęcie: www.nba.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *