LM: Fenomenalny mecz na Anfield, koncertowa gra Salaha

Aż siedem bramek padło we wtorkowy wieczór na Anfield Road. FC Liverpool przed rewanżem zaliczył solidną zaliczkę, pokonując AS Romę 5:2.

Początek spotkania nie zapowiadał takiego przebiegu meczu. Rzymianie radzili sobie całkiem nieźle. Około 20. minuty mogli wyjść nawet na prowadzenie, po potężnym strzale Aleksandra Kolarova bramkarz wybił piłkę na poprzeczkę.  Liverpool obudził się pod koniec pierwszej połowy. W 36. minucie “The Reds” odzyskali futbolówkę blisko połowy boiska, po czym otrzymał ją Mohamed Salah. Egipcjanin huknął z około dwudziestego metra pod poprzeczkę. Gwiazdor Liverpoolu po raz drugi wpakował piłkę do siatki jeszcze przed przerwą. Bramka ponownie wpadła po kontrze. Firmino znakomicie odnalazł Salaha wychodzącego na czystą pozycję, a ten fenomenalną podcinką umieścił piłkę w siatce. Podopieczni Eusebio Di Francesco byli w szoku.

Gospodarze nie zwalniali tempa w drugiej części gry. Tym razem popisali się znakomitą akcją po grze kombinacyjnej. Na skrzydle piłkę otrzymał Salah, który odegrał w pole karne do Sadio Mane. Senegalczyk bez większych problemów z bliskiej odległości pokonał Allisona. A Salah na koncie miał już dwie bramki i asystę. Natomiast chwilę później rozpoczęło się show Roberto Firmino. Brazylijczyk najpierw wykorzystał kolejne dokładne podanie Salaha na jedenasty metr, następnie w 69. minucie trafił do bramki strzałem głową, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

Liverpool prowadził 5:0 i wydawało się, że Roma jest całkowicie rozbita. Ci jednak usiłowali jeszcze jak najbardziej zmniejszyć rozmiary porażki. Najpierw z bliskiej odległości Edin Dzeko pokonał Llorisa Kariusa w 81. minucie. Następnie Roma otrzymała rzut karny, który na gola zamienił Diego Perotti. Włochom udało się odrobić nieco straty, ale i tak rewanż dla nich będzie należał do piekielnie trudnych.

fot. UEFA.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *