GP Australii: Vettel wygrywa premierowy wyścig

Sebastian Vettel (Ferrari) zwyciężył w pierwszym tegorocznym wyścigu Formuły 1. Niemiec wyprzedził liderującego Lewisa Hamiltona po wizycie w boksie. Na najniższym stopniu podium stanął Kimi Raikkonen.

 

Przez początkową część wyścigu realizator unikał pokazywania pierwszych trzech kierowców. Lewis Hamilton pewnie prowadził z bezpieczną trzysekundową przewagą nad Vettelem, który miał podobną przewagę nad trzecim Raikkonenem. Sytuacja zmieniła się po jedynym pit stopie dla obu kierowców. Na 18.okrążeniu do boksów zjechał Kimi Raikkonen. Zaledwie pętlę później w alei serwisowej zjawił się Hamilton. Vettel pozostał na torze i notował dobre okrążenia na ultramiękkiej mieszance. W końcu Niemiec zjechał do boksów na 27. kółku i wyjechał przed Brytyjczykiem. Zaraz po wyjeździe z boksów panował wirtualny samochód bezpieczeństwa, który utrudnił kontrę Hamiltona.

 

Po chwili mieliśmy neutralizację, po której Brytyjczyk zbliżył się do Niemca, lecz Hamilton przekreślił swoje szanse na 10 okrążeń do końca, gdy wyjechał w dziewiątym zakręcie i Vettel oddalił się na ponad dwie sekundy. Kimi Raikkonen dojechał na trzecim miejscu. Pod koniec wyścigu zbliżał się do Fina Daniel Ricciardo, ale kierowców dzieliła zbyt duża różnica czasu.

 

Piąte miejsce zajął Fernando Alonso! To najlepszy wynik Hiszpana od szalonego Grand Prix Węgier w 2015 roku i dobry początek dla McLarena napędzanego jednostkami Renault. Alonso wykorzystał niemoc zespołu Haasa oraz problemy Maxa Verstappena, który dojechał za plecami dwukrotnego mistrza Formuły 1. Verstappen od początku zmagał się z problemami. Po starcie stracił miejsce na rzecz Kevina Magnussena. Kilka okrążeń później stracił panowanie nad tyłem bolidu i obrócił się w pierwszej szykanie, tracąc dwie pozycje. Holender narzekał na nadsterowność oraz przegrzewające się opony.

Dalej kończyli Nico Hulkenberg i Valtteri Bottas. Kierowca Mercedesa nie potrafił sobie poradzić z większością kierowców, dysponując o wiele mocniejszym samochodem. Ósme miejsce może w głównej mierze zawdzięczać Magnussenowi i Grosjeanowi. Pierwszą dziesiątkę zamknęli Stoffel Vandoorne i Carlos Sainz Jr.

 

Jak co roku pierwszy wyścig zagwarantował odpadnięcie kilku kierowców. Fatalny dzień mają za sobą członkowie Haasa. Na 24. okrążeniu nie dokręcono lewe tylnie koło w bolidzie Kevina Magnussena, który wycofał się trzy zakręty później. Zaledwie dwie minuty później, ten sam problem przydarzył się Romainowi Grosjeanowi. W bolidzie Francuza wystąpił problem z lewym przednim kołem. Wyścig Romaina zakończył się po pierwszym zakręcie, przez co dyrektor wyścigu ogłosił samochód bezpieczeństwa. Kierowcy zajmowali odpowiednio czwarte i piąte miejsce na chwilę przed feralnymi zjazdami do alei serwisowej. Prawdopodobnie zespół dostanie podwójną karę za niebezpieczne wypuszczenie obu kierowców. Pechowy weekend zaliczyli również Pierre Gasly, Marcus Ericsson i Siergiej Sirotkin, lecz każdy z nich walczył pod koniec stawki.

 

Pierwsza dziesiątka:
1. Sebastian Vettel (Ferrari)
2. Lewis Hamilton (Mercedes)
3. Kimi Raikkonen (Ferrari)
4. Daniel Ricciardo (Red Bull)
5. Fernando Alonso (McLaren)
6. Max Verstappen (Red Bull)
7. Nico Hulkenberg (Renault)
8. Valtteri Bottas (Mercedes)
9. Stoffel Vandoorne (McLaren)
10. Carlos Sainz Jr (Renault)

Post Author: Michał Sikora

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *