Cavaliers 3:0 Raptors. LeBron znów to zrobił…

Cleveland Cavaliers pokonali Toronto Raptors 105:103, tym samym zmieniając stan rywalizacji na 3:0.

Po dwukrotnym upokorzeniu we własnej hali, podopieczni Dwane’a Casey, przylecieli do Cleveland walcząc o życie. Jednak nie można powiedzieć że pokazali to na parkiecie.

Graczom z Toronto nie udało się uzyskać prowadzenia przez cały mecz. Drużyna niczym nie przypominała tej z sezonu zasadniczego. Na początku 3 kwarty, przewaga Cavs wynosiła nawet 17 punktów.

Jednak, głównie za sprawa Kyle’a Lowry (27 punktów), Raptors wrócili do gry.

Na 8 sekund do końca spotkania, OG Anunoby trafił za 3 punkty, tym samym doprowadzając do pierwszego remisu w meczu.

Kolejny raz sprawę w swoje ręce musiał wziąć LeBron James. Gdy każdy już ostrzył sobie zęby na dogrywkę, ten wziął piłkę i floater’em od tablicy trafił do kosza równo z syreną. Kibice oszaleli, a zawodnicy Raptors przez dłuższy czas zdawali się nie wierzyć w taki obrót spraw.

Największym przegranym meczu okazał się DeMar DeRozan. Lider zespołu z Toronto, który jest po świetnym sezonie zasadniczym, zawiódł uzyskując jedynie 8 punktów.

To już drugi buzzer-beater w tych playoffach LeBrona. W obecnych rozgrywkach posezonowych notuje średnio 34.8 punkta, 9.5 zbiórki oraz 8.8 asysty, trafiając na skuteczności 55%.

Żadna drużyna w historii NBA, nie wyszła z dołka 0:3 w Playoffs.

W innym meczu minionej nocy, Celtics po dogrywce pokonali Sixers, również wychodząc na prowadzenie 3:0 w serii.

 

Cleveland Cavaliers:

Lebron James – 38/6/7, Kevin Love – 21/16, Kyle Korver – 18/4, George Hill – 12/2

Toronto Raptors:

Kyle Lowry – 27/3/7, OG Anunoby – 18/4, Jonas Valanciunas – 10/11, CJ Miles – 13/6, Serge Ibaka – 11/8

 

zdjęcie: NBA.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *